Rozpoczęło się zaciskanie pasa. Prezydent tnie wydatki!

Władze miasta mają świadomość, że finanse miejskie czekają trudne czasy. Rozpoczęło się oszczędzanie. Celem jest stworzenie rezerwy, która pozwoli miastu wywiązać się z tegorocznych zobowiązań. Przyszłe lata będą chude.
Budżet miasta przed i po COViD-19 będą się znacznie różnić. Recesja spowoduje ograniczenie dochodów, a to już dziś stawia samorządy w trudnej sytuacji. Muszą szukać oszczędności. Na pierwszy rzut idą zbytki, czyli to bez czego może funkcjonować miasto. Dziś na sesji dokonano pierwszych zmian w budżecie. Gmina wycofała się ze wsparcia policji - pieniądze miały iść na dofinansowanie zakupu radiowozu-hybrydy. O połowę obcięto już wydatki na dofinansowanie klubów sportowych. Dopiero z końcem kwietnia będzie wiadomo, ile ratusz przekaże stowarzyszeniom kulturalnym. Zapewne będzie to mniej niż deklarowano. Część imprez z powodu epidemii się nie odbędzie. Będące w trudnej sytuacji kluby na razie nie mogą liczyć na dodatkowe pieniądze. - W grę wchodzi inne wsparcie. Trzeba rozmawiać - mówił na sesji prezydent w odpowiedzi na apele radnych (Ludmiła Nowacka, Eugeniusz Wyglenda), by klubom pomóc. Nie wyklucza drugiego konkursu. Kluby nie wykluczają, że z powodu zaległych rachunków odetną im dostawy prądu i innych mediów.
Wydziały urzędu dostały polecenie przejrzenia wydatków. Mają zostać tylko te niezbędne, wynikające z przepisów. Gmina nie ma na razie danych, jak będzie przebiegać realizacja dochodów. Te wstępne spodziewane są najszybciej w połowie kwietnia. Najprawdopodobniej będzie znaczna obniżka wpływów własnych, a na liście wydatków są tak znaczące pozycje jak: oświata 68 mln zł, administracja publiczna 23 mln zł, pomoc społeczna 15 mln zł oraz gospodarka komunalna 31 mln zł. Uwzględniając subwencję oświatową trzeba zabezpieczyć 90 mln zł.
Przypomniał, że przy 228 mln zł dochodów, realne wolne środki w budżecie to... 500 tys. zł. - To prawie jak błąd statystyczny - stwierdził prezydent. Na marcowym posiedzeniu konsultacyjnej rady gospodarczej mówił, że dotychczasowa polityka budżetowa odbije się miastu czkawką. Coś takie właśnie następuje.
Nadzorująca gospodarkę finansową samorządów Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach przekazała, że słabną możliwości zaciągania kredytu przez Racibórz, a w latach 2025-2031 tzw. indywidualny wskaźnik zadłużenia nie pozwoli na takie ruchy. Przyjęta przez rząd tarcza antykryzysowa luzuje jednak dotychczasowe ograniczenia. Rząd ma świadomość, że nie będzie w stanie wesprzeć finansowo gmin. Pozwoli im się mocniej zadłużyć. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci dostali - kosztem rady - więcej budżetowych kompetencji.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz