Zakazy na Łężczoku. Leśnicy podają powody

O sprawie informują nas Czytelnicy. Rezerwat leśno-stawowy Łężczok, z odnowionymi ścieżkami groblami, to ulubione miejsce spacerów i wycieczek rowerowych. Nie wszędzie jednak można zaglądać.
- Z uwagi na ochronę walorów przyrodniczych oraz bezpieczństwo turystów w Rezerwacie Łężczok, zostały ustawione nowe tablice informujące, o zakazie poruszania się pieszych i rowerzystów groblą pomiędzy platformą widokową, a ruinami dworku myśliwskiego - podało Nadleśnictwo Rudy Raciborskie. Na profilu FB wyjaśniono powody.
W lutym 2018 r., przypomnijmy, zakończono finansowane ze środków Unii Europejskiej zadanie pn. "Rewitalizacja nawierzchni ścieżek celem zmniejszenia presji ruchu turystycznego na siedliska przyrodnicze rezerwatu Łężczok". Objęło 3,4 km tras i kosztowało ponad 440 tys. zł.
Do prac przystąpiono jesienią, kiedy kończy się sezon lęgowy ptaków. - Jesień i zima, to może nie najlepszy czas na roboty budowlane, lecz jedyny możliwy dla przeprowadzenia potrzebnych prac w rezerwacie. A prace te były już naprawdę potrzebne, gdyż część ścieżek w trakcie deszczu zamieniała się w głębokie kałuże lub grząskie błoto. A przecież rezerwat Łężczok to jeden z największych rezerwatów województwa śląskiego i jest on bardzo chętnie odwiedzany przez turystów oraz okolicznych mieszkańców - tłumaczyło Nadleśnictwo Rudy Raciborskie.
Pamiętać należy, że "Łężczok" jest rezerwatem częściowym, podlegającym czynnej, a nie biernej ochronie. Bogactwo gatunków (zwłaszcza ptaków) związane jest nierozerwalnie z gospodarką stawową i ekstensywną hodowlą ryb. Zaprzestanie jej spowodowałoby bardzo szybkie wypłycenie i zarośnięcie stawów, a więc zanik tych cennych siedlisk. Jednym z oczywistych zadań tej gospodarki jest utrzymywanie w należytym stanie urządzeń stawowych, w tym grobli rozdzielających stawy.
Udostępnione zwiedzającym ścieżki w rezerwacie w większości biegną właśnie po koronach grobli. Niestety, po latach użytkowania ich nawierzchnia pozostawiała wiele do życzenia. A nie jest to rzecz tylko czysto estetyczna. Kałuże i błoto powodują, że odwiedzający, chcąc je ominąć, rozdeptywali roślinność rosnącą już poza ścieżkami, w sposób niekontrolowany ingerując w siedliska rezerwatu.
Jednocześnie przystępując do projektu Nadleśnictwo wyznaczyło sobie jeszcze jeden, ważny cel społeczny. Chciało umożliwić osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich dotarcie do platformy widokowej na stawie Salm Duży, by również i one miały możliwość obcowania z Przyrodą. Zakres prac został uzgodniony z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Katowicach.
W 2019 r. wybudowano od strony Babic nowy parking.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz