Zmarła Justyna Bindacz, kronikarka Krzyżanowic, laureatka Mieszka AD 2011

Smutne wieści przychodzą z Krzyżanowic. Dziś, 1 grudnia, w wieku 88 lat zmarła Justyna Bindacz, autorka dwóch monografii Krzyżanowic, aktywna społecznie badaczka miejscowej obrzędowości, członkini KGW i DFK. W styczniu 2012 r. uhonorowano ją nagrodą Mieszko, przyznawaną przez starostę raciborskiego.
Urodziła się w Krzyżanowicach 20 maja 1933 r. Tu spędziła całe życie. Po wojnie pracowała w zakładach kolejowych, następnie zajęła się domem rodzinny. Z mężem Janem doczekała troje dzieci - Huberta, Martina i Gertrudę. Ostatnie 22 lata była wdową, oddają się swojej pasji, czyli historii oraz podróżom.
Edukację w niemieckiej szkole przerwała po pięciu latach z powodu II wojny światowej. W następstwie tragicznej śmierci ojca nigdy nie wróciła do szkolnej ławki. Mimo to potrafiła pielęgnować i hojnie czerpać ze swojego talentu.
Doskonała znajomość języka niemieckiego, w tym umiejętność czytania tekstów drukowanych frakturą, sprawiła, że z łatwością poruszała się po treści starych książek a także dokumentów. Stała się uznanym badaczem lokalnej historii, zwyczajów i obrzędów, mając w dorobku publikacje książkowe: opracowanie i wydanie drukiem Historii parafii Krzyżanowice w oparciu o materiał ks. dr. Weltzla (1993 r., z okazji 200-lecia kościoła), Krzyżanowice – Kronika XX wieku, wydana w 1998 roku, Krzyżanowice, wioska, Lichnowscy, życie codzienne i zwyczaje, wydana w lutym 2011 roku, oraz w tymże samym roku Mein geliebtes Kreuzenort Gdichte, przygotowana z okazji 20-lecia działalności DFK Krzyżanowice (jest to zbiór wierszy autorów związanych z ziemią krzyżanowicką, wybranych przez panią Justynę Bindacz).
Zwiedziła wiele krajów Europy, podróżowała też po Egipcie i Izraelu. Z każdej wyprawy pisała wspomnienia ilustrowane własnoręcznie rysowanymi mapami. Była kuzynką krzyżanowickiego rzeźbiarza Georga Lattona, twórcy obecnego pomnika Josepha von Eichendorffa w Raciborzu.
Pogrzeb w poniedziałek o godz. 14.00 w krzyżanowickim kościele.
Rodzinie składamy najszczersze kondolencje.
Komentarze (0)
Komentarze pod tym artykułem zostały zablokowane.